PODTEKST MORALNY

Przyjaźnić się było wolno tylko z ludźmi o tak samo surowych zasadach, jak nasze. W przeciwnym bowiem razie oglądali tylko nasze plecy.Nawet zagadnienia zdrowia, jak świeże powietrze, dużo snu, czystość — wszystkie o ogromnym znaczeniu dla mojej matki — miały podtekst moralny. Przestrzeganie ich było dobre; lekceważenie oznaczało zepsucie.Wszystkich sześciu Spocków mojego pokolenia wiedziało, że matka potrafi wyśledzić przewinienie natychmiast i dokładnie, nie widzieliśmy więc sensu w okłamywaniu jej. Jeśli ktoś skłamał, to bywał ukarany za kłamstwo i za pierwotne przewinienie. Oczywiście moja matka nie miała czarodziejskiej siły wykrywania przewinień, z czego zdałem sobie sprawę wtedy, gdy sam zostałem ojcem.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących relacji w rodzinie i zachowań dzieci.Wpisy które zamieszczam no blogu pochodzą z mojego doświadczenia z własnymi dziećmi. Mam nadzieję, że forma tego serwisu przypadnie Ci do gustu i zostaniesz ze mną na dłużej.